czwartek, wrzesień 23, 2021

W co inwestować małe kwoty?

0
W co inwestować małe kwoty?

Powszechnie panuje przekonanie, że aby oszczędzać i inwestować należy posiadać duże kwoty. Nie jest to jednak całkowitą prawdą, gdyż swoje własne inwestycje zacząć można od poziomu kilkudziesięciu złotych miesięcznie.

Należy jednak pożegnać się w tym przypadku ze złudzenia. Nawet jeśli comiesięcznie odkładać będziemy małe kwoty, nie oznacza to, że pod koniec roku staniemy się milionerami. Jedyne na co możemy liczyć, to fakt, że za te kilkanaście miesięcy uzyskamy jakiś mały kapitał, który pielęgnowany w dalszym ciągu może przynosić nam większe i większe zyski.

Przed przystąpieniem do inwestycji warto pamiętać o kilku zasadach. Przede wszystkim nie pozwól sobie inwestować pieniędzy pożyczonych. Tym bardziej takich, gdy pożyczka jest oprocentowana. Nawet najlepsze inwestycje, czy lokaty swoim oprocentowaniem nie dościgną oprocentowania kredytowego. W najlepszym przypadku możesz wyjść na zero, w najgorszym stracić wszystko i zostać dłużnikiem.

Nie warto inwestować również wtedy, gdy program, lokata lub inny instrument inwestycyjny posiada bardzo mocno obostrzenia odnośnie wycofania się z umowy. W tym przypadku powinieneś czuć się zaalarmowany/a i zrezygnować z inwestycji. Staraj się przewidzieć kilka kroków naprzód.

Jedną z prostszych form inwestycji, zwłaszcza dla osoby o niedużym doświadczeniu finansowym i kapitale, jest lokata bankowa. W łatwy sposób możesz porównać warunki przystąpienia do programu, a także oprocentowanie. Zamrożone przez lokatę pieniądze nie kuszą tak bardzo, jak te, które mamy w swoim portfele, czy na koncie.

Pamiętaj jednak, żeby nawet po przystąpieniu do lokaty pozostawać czujnym. Nierzadko banki wysyłają nam informacje o zmianach regulaminu na skrzynki mailowe, czy pocztą, które bez żadnej reakcji z naszej strony, uznają za zaakceptowane. A nowe warunki niekoniecznie muszą zawsze okazać się korzystne.

Co miesiąc sprawdzaj, w jakim stanie ma się Twoja lokata. Może bardziej korzystne będzie dla Ciebie przeniesienie jej do innego banku? Bądź czujny/a!

Kolejną propozycją inwestycji dla niewielkich kapitałów są oczywiście obligacje. Te bezpieczniejsze, czyli obligacje skarbowe, mają gwarant samego Państwa, oznacza to, że są Twoje pieniądze są zagrożone tylko w przypadku, gdy Państwo zbankrutowałoby. Nie musisz ograniczać się jedynie do Polski, jeśli masz taką ochotę możesz równie dobrze zainwestować w obligacje innych krajów. Z łatwością wykupisz je w każdym biurze maklerskim.

Inną formą obligacji, są obligacje korporacyjne. Do tych jednak powinieneś podchodzić ze szczególną ostrożnością. Trudno przewidzieć plany właścicieli korporacji. Nierzadko może się okazać, że firma „zawinie żagle” i zbankrutuje, a Ty nie odzyskasz już swoich zainwestowanych pieniędzy. Obligacje korporacyjne dają Ci możliwość większego zysku, jednak jak widać wszystko ma swoją cenę.

Małe kwoty umożliwiają Ci również inwestycje w fundusze inwestycyjne. A możesz zrobić to nawet online, gdyż większość banków umożliwia zakup jednostek inwestycyjnych.

W co zainwestować 10000?

0
W co zainwestować 10000?

W Polsce trudno jest oszczędzać, jeszcze trudniej zdawałoby się inwestować. O wysokich zyskach myśleć mogą jedynie ci, którzy jakimś szczęśliwym trafem wygrali w Totka, lub ci, którzy równie szczęśliwym trafem wygrali na giełdzie i szybko się z niej wycofali. O proporcjonalnych zyskach w skali roku ciężko mówić, gdyż stopy procentowe są obecnie rekordowo niskie, a przeznaczając na lokatę 1000 zł, zysk jakiego możemy się spodziewać wyniesie zaledwie 26 zł. Jak inwestować? W co zainwestować 10 000?

Inwestowanie wcale nie jest łatwe, a żeby rzeczywiście na nim zarabiać, należy umiejętnie pieniędzmi gospodarować i przerzucać je pomiędzy poszczególnymi inwestycjami szybko i w odpowiednim czasie.

Tak mniej więcej wygląda inwestowanie w lokatach. Nie posiadają one oszałamiających stóp procentowych, a „bić się” należy w zasadzie o każdą dziesiątą część procenta. Oczywiście tylko w przenośni. Ci którzy zarabiają na lokatach – co prawda niezbyt oszałamiające kwoty – non stop badają rynek lokat i wybierają takie, gdzie oprocentowanie jest najlepsze i co da im możliwie najwyższy zysk.

Oczywiście kolejną propozycją do rozważenia jest inwestycja w obligacje skarbowe. Zyski są w zasadzie bliskie zeru – zważywszy na inflację – ale które inwestujemy w taki sposób są bezpieczne. Trudno bowiem spodziewać się w najbliższym czasie bankructwa Państwa Polskiego.

Jeśli jesteś ryzykantem, a raczej jeśli znasz się co nie co na rynku, okazją mogą być dla Ciebie obligacje korporacyjne. Przyciągają one wysokim oprocentowaniem. Jednak miej na względzie, że obarczone są one dość sporym ryzykiem. Nawet firma, która istnieje na rynku od wielu lat może przechodzić kryzys, o którym powszechnie nie będzie wiadomo. I pewnego dnia możesz obudzić się już bez możliwości nie tylko wygenerowania świetnego zysku na obligacjach korporacyjnych, ale również bez możliwości odzyskania swojego kapitału. Biznes to biznes. I nikt nie wie, co siedzi w głowie właścicieli korporacji. Miej to na względzie zanim zaczniesz inwestować w korporacje.

Próbować swoich sił możemy również na giełdzie. Jednak zanim podejmiesz się ryzyka w inwestycji powinieneś odrobinę zapoznać się z mechaniką giełdy, a także tym w jaki sposób trzeba do zysków i strat giełdowych podchodzić. Jeśli zdaje Ci się, że są to wierutne bzdury, to droga wolna, ale zrób sobie przysługę i wpisz w wyszukiwarkę hasło „psychologia giełda”. Szybko zrozumiesz co mamy na myśli.

Inwestując na giełdzie przede wszystkim musisz pamiętać, aby nie dać się ponieść na fali ryzyka. Najważniejsze jest ustalenie konkretnych reguł, których nieważne co by się działo musisz trzymać się bezwzględnie. Tu nie ma miejsca na żarty.

Jedno z pojęć, z jakim powinieneś zapoznać się w kontekście giełdy to „STOP-LOSS”. Załóżmy hipotetyczną sytuację, że kupujesz akcję po 50 zł. Akcje dzisiaj lecą w dół, więc cieszysz się, że może zarobisz. Jednak okazuje się, że cena ich ciągle spada 47, 46, 45, i to powinien być dla Ciebie sygnał ostrzegawczy. Jeśli ustaliłeś wcześniej, że maksymalnym procentem straty jest dla Ciebie 10%, powinieneś w tym momencie sprzedać akcje.

Konto dla dzieci

0
Konto dla dzieci

Większość dzieci, czy nastolatków do konta osobistego nie przywiązuje większej wagi. Pogląd ten oczywiście odmienia się całkowicie, gdy przychodzi okres studiów lub, gdy podejmują swoją pierwszą pracę. Konto osobiste dla dziecka może pomóc mu nauczyć się zarządzenia własnymi pieniędzmi, jednak nie oszukujmy się, że dziecko posiadające własne konto szczególnie będzie się z nimi liczyć. Prawdziwą ich wartość poznaje się dopiero wtedy, gdy rodzice przestają pomagać, a młody dorosły musi samodzielnie się utrzymać.

Własne konto dla dzieci dla dobry pomysł wtedy, gdy nie chcemy, aby dzieciaki nosiły przy sobie gotówkę. Niewielkie kwoty nie powinny stanowić, co prawda, dla nich zagrożenia, lecz dzięki karcie będą mogli dokonywać swoich własnych płatności, a do ich zakupów wgląd będą mieli rodzice.

Do założenia dziecięcego konta dziecko musi mieć ukończone 13 lat oraz zgodę rodziców. Dzięki niemu otrzymuje swoją własną kartę bankową, za pomocą której może wypłacać i wpłacać pieniądze i dokonywać płatności. Podczepione do konta rodziców konto dziecka, pozwala również na dokonywanie szybkich przelewów, wtedy np. gdy dziecko znajduje się na wycieczce poza naszym zasięgiem.

Rachunek dla dziecka można otworzyć w dowolnym banku, gdyż w zasadzie każdy ma w swoim arsenale taką właśnie ofertę. Podpisanie umowy odbywa się przy rodzicu, który musi wylegitymować się swoim dowodem tożsamości, w przypadku dziecka niezbędna będzie szkolna legitymacja. Czasami do założenia konta bankowego dla dziecka niezbędny jest również rachunek rodzica. Niektóre banki nie założą konta dziecku, jeśli rodzic nie ma założonego konta w tym samym banku.

Czym charakteryzują się konta bankowe dla dzieci? Przede wszystkim niskimi lub całkowitym brakiem opłat związanych z prowadzeniem konta. Najwyższą prowizją, z jaką spotkać mogą się rodzice w jednym z polskich banków, będzie comiesięczna kwota 5 zł. Inny koszt to oczywiście opłaty za kartę. Tutaj spotkać się możemy ze zróżnicowanymi kwotami, które sięgać mogą kilku złotych miesięcznie – odprowadzanych z rachunku – lub całościowej rocznej prowizji za posiadanie karty. Opłaty mogą zostać całkowicie usunięte, gdy dziecko regularnie korzysta z karty.

W niektórych bankach nie ma możliwości założenia specjalnego konta dla dzieci. Jednak w tym przypadku najczęściej założyć można konto dla dorosłych, oczywiście za zgodą opiekuna prawnego. Nie jest to oczywiście najlepsza – pod względem finansowym – opcja. Założenie konta dla dorosłych wiąże się również z podobnymi opłatami. Często są one zdecydowanie wyższe, niż w przypadku kont dla dzieci, dlatego warto rozważyć za i przeciw, a także dokładnie przeliczyć, co będzie dla nas bardziej korzystne.

W przypadku dziecięcego konta warto również pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu przed nieuprawnionymi transakcjami. Gdy dziecko zgubi kartę, a „znalazca” wykona za jej pomocą transakcję, oznaczać to może nawet stratę w wysokości 150 EURO. W takich wypadkach należy czym prędzej zastrzec kartę, i zastanowić się nad dodatkowym zabezpieczeniem.

Jak grać na giełdzie?

0
Jak grać na giełdzie?

Posiadasz odłożony kapitał i zastanawiasz się w jaki sposób go zainwestować? Chcesz spróbować swoich sił na giełdzie? Sprawdźmy zatem, jak to się robi!

Pierwszą rzeczą, jaką powinien zrobić, każdy początkujący inwestor, to oczywiście wybór domu maklerskiego. To tutaj powinniśmy zapoznać się z warunkami, jakie stawia przed inwestorem konkretne biuro maklerskie i sprawdzić, które z nich będą dla nas, jak najbardziej korzystne.

Przede wszystkim interesuje nas tabela opłat i prowizji. Rzadko kiedy ktokolwiek zwraca na nią uwagę przy zakładaniu konta bankowego, a to duży błąd już wtedy, nie mówiąc o sytuacji, gdy przyjdzie nam inwestować na giełdzie. Zanim zdecydujemy się na biuro maklerskie warto zapoznać się z dodatkowymi opłatami, które będzie ono od nas pobierać. Pamiętaj, że każda złotówka się liczy, a jeśli teraz będzie lekceważyć te „drobnostki” to o prawdziwym sukcesie w inwestycji możesz raczej zapomnieć. Pamiętaj, że liczą się szczegóły, a prawdziwi inwestorzy i przedsiębiorcy zaczynali niejednokrotnie od groszowych zysków.

Przy wyborze biura maklerskiego niezwykle ważna jest również ich oferta. Zwłaszcza na początku, gdy jeszcze nie do końca wiesz w co chcesz inwestować, w jaki sposób będziesz na giełdzie grać, nie warto się ograniczać tylko do jednej możliwości. Sprawdź, czy Twoje biuro maklerskie oferuje dostęp do popularnych rynków: forex, giełdy, surowców, towarów i innych, które budzą Twoje zainteresowanie.

Dobre biura maklerskie oferują również pomoc maklera. Nie zwalnia Cię to oczywiście z obowiązku samodzielnego zapoznania się z mechanizmami giełdy, jednak informacji praktycznych, których nie możesz znaleźć w książkach i internecie, udzielić Ci może właśnie makler. Niejeden raz staniesz w ciągu kilku godzin na giełdzie staniesz przed trudnymi wyborami. Makler nie będzie mógł Ci udzielić jednoznacznej odpowiedzi, która będzie gwarantem sukcesu, jednak może pomóc Ci zrozumieć niektóre giełdowe mechanizmy.

Profesjonalne domy maklerskie dbają o wiedzę swoich klientów. Stąd spotkać się możesz w nich z cyklicznie organizowanymi kursami i szkoleniami na temat giełdy. Dzięki temu nie tylko zdobędziesz dodatkową wiedzę o giełdzie, ale również mogą być one doskonałą okazją do wypatrywania nowych inwestycji.

Gra na giełdzie stawia przed Tobą wiele możliwości inwestycyjnych. Do wyboru będzie miał, te które uchodzą za nieco bezpieczniejsze, jak fundusze inwestycyjne, czy indeksy giełdowe, a także te bardziej ryzykowne, jak akcje i i kontrakty terminowe.

Jedną z bardziej popularnych metod inwestycji bez wątpienia są akcje. Na rynku warszawskiej giełdy co i rusz pojawiają się nowe firmy, w które możesz zainwestować swoje pieniądze. Pamiętaj, żeby rozpoczynając grę nie wkładać całego swojego kapitału w jedną firmę. Zaleca się, aby rozłożyć go na mniejsze części i inwestować w kilka. Aby odnieść sukces na akcjach musisz śledzić zarówno wskaźniki mikro – jak i – makroekonomiczne. Ważne jest, aby nie zapominać o wpływie na spółki rynków zagranicznych.

Inwestycja w wino

0
Inwestycja w wino

Słyszałeś/aś już zapewne o inwestycji w antyki, nieruchomości, dzieła sztuki i inne. Rzadko kto słyszał jednak o tym, aby inwestować w wino. Ale mimo niezwykłości tego rodzaju inwestycji okazuje się mieć ona bardzo dużo sensu. Wszyscy wiemy doskonale, że im wino jest starsze tym jest ono lepsze. Co ważne dla inwestorów, im wino jest starsze tym wyższa jest również jego cena. Ceny winy nie są więc zależne tylko od rynków, ale przede wszystkim od same jego natury, która sprawia, że jego cena nigdy nie spada. Dzięki temu inwestycje w wino są jednym z najbardziej bezpiecznych, ale również przynoszących najwyższe zyski.

Zastanawiać możny byłoby nad słusznością inwestycji w wino. Jednak jest ona bez wątpienia większa, niż inwestowanie swojego kapitału w ryzykowne formy inwestycji. Lokaty generują mało zysku, a w zasadzie wystarczają, przy dobrych wiatrach, jedynie na pokrycie inflacji – w najgorszym tracimy na nich. Z obligacjami mamy bardzo podobną sytuację. Znowu, gdy chcemy zyskać nieco więcej możemy pokusić o grę na giełdzie, jednak należy ona do szybkich i trudnych, a co najbardziej istotne ryzykownych form inwestycji, które niosą za sobą możliwość straty całego kapitału w przeciągu kilku minut. Dlaczego warto inwestować w wino? Dlatego, że zyski są duże, a ryzyko niewielki. W porównaniu do wszystkich wymienionych tutaj opcji, inwestycja w wino wydaje się najbardziej korzystna.

W przypadku inwestycji w wino, nie musimy obawiać się o wahania jego cen na rynku. Gdy mowa o forexie, giełdzie, akcjach, obligacjach, i innych formach inwestycji, musimy uważnie obserwować wskaźniki mikro i makroekonomiczne, które pozwolą nam sprzedawać i kupować w odpowiedniej cenie. Musimy na bieżąco i w sposób dynamiczny obserwować popyt i podaż produktu, czy towaru, które mogą gwałtowanie rosnąć i również gwałtowanie – a może nawet intensywniej spadać. Cena wina nie jest uzależniona od podaży i popytu, ani od zachowań innych graczy giełdowych. Wina, jakby ta cała zabawa i pogoń nie dotyczy, ono spokojnie rośnie w wartość, w czasie, gdy wszyscy inni gonią bezmyślnie za każdą złotówką.

Na rynku inwestycji w wina znajdują się jedynie te najdroższe i najbardziej cenione egzemplarze. Inwestując w wino kupujemy jedynie najbardziej kosztowne trunki, a z każdą wypitą na świecie butelką ich cena rośnie. Z każdym rokiem rocznik, który zakupiliśmy zyskuje na wartości, gdyż jest go coraz mniej, podaż maleje z każdą chwilą, co niewątpliwie sprawia, że ktoś zainteresowany jest w stanie za daną butelkę wina dać o więcej i więcej.

Wino z Bordeaux jest jednym z najlepszych, jak nie najlepszym na świecie. Rynek win tego typu jest mocno ograniczony, a jego producentami są jedynie najlepsze winiarnie. Zapotrzebowanie na ekskluzywne wina ciągle rośnie. Zwłaszcza w Chinach, gdzie jest to swoista nowość, a liczba zamożnych Chińczyków stale się zwiększa, co sprawia, że powiększa się również rynek zbytu.

Wino kupujesz od producenta lub u pośrednika, a po kilku latach sprzedajesz zarabiając na różnicy w cenie. Proste, prawda?

Jak oszczędzać pieniądze?

0
Jak oszczędzać pieniądze?

Sposobów na oszczędzanie pieniędzy jest wiele. A wybranie konkretnego z nich, który sprawdzi się w naszym przypadku, zależy od samego oszczędzającego, jego przychodu i wydatków. Oszczędzać możemy do przysłowiowej skarpety, na lokacie, w PSO, czy uzbierany kapitał zainwestować w dowolny sposób. Jak jednak owy kapitał uzbierać? Przedstawiamy kilka pomysłów.

Podlicz wydatki

Brak oszczędności bierze się w głównej mierze z tego powodu, iż nie wielu z nas nie podejmuje się „wyzwania” podliczenia przychodów i wydatków. Oczywistą sprawą jest, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć sytuacji losowych, które wymagać będą od nas jednorazowej inwestycji pieniężnej, jednak jeśli zdarzają się one w każdym miesiącu, może to oznaczać, że gdzieś w naszym budżecie istnieje dziura, którą niewątpliwie musimy załatać – oczywiście jeśli chcemy uzbierać co nie co dodatkowych pieniędzy.

Weź do ręki podstawowe rachunki – za mieszkanie, prąd, gaz, wodę – i wylicz ile średnio lub miesiąc w miesiąc płacisz za nie. Do tego musisz również doliczyć wydatki na pożywienie. Z reguły na jedną osobę nie przypadnie więcej niż 300-400 zł, gdy liczba osób w gospodarstwie domowym rośnie koszty pożywienia na osobę spadają.

Gdy podstawy masz już podliczone, niezbędne będzie równie dodanie do kwoty rachunków dodatkowych – jak transport, koszty telefonu, internetu itp. Zapewne wyszła Ci dość oszałamiająca kwota. Pierwszym krokiem do generowania oszczędności jest sprawdzenie, co z Twoich comiesięcznych wydatków jest zbędnym kosztem w Twoim budżecie. A na pewno takie pozycje się znajdą. O ile to możliwe usuń je ze swojego budżetu, a jeśli nie to chociaż spróbuj ograniczyć kwotę, jaką będziesz na nie przeznaczać.

Trzymaj się planu

Kupno batonika przy sklepowej kasie wydaje Ci się bez znaczenia? My mówimy Ci, że nie jest. Zgodnie z przysłowiem „ziarnko do ziarnka, aż uzbiera się miarka”, w finansach nic nie jest bez znaczenia. Najlepszym przykładem są przedstawiane w książkach biznesowych modele.

Zysk na poziomie 1 grosza, powtórzony tysiąckroć da nam już 10 zł. Te znowu pomnożone razy tysiąc daje nam już 10 000 zł. Imponujące prawda? Podobnie jest z Twoimi codziennymi decyzjami. Jeśli każdego dnia odmówisz sobie ulubionego batonika, w przeciągu miesiąca będziesz miał/a dodatkowo w swojej kieszeni co najmniej 60 zł. W ciągu roku będzie to już ponad 600.

Jeśli budżet przeznaczony na jedzenie wynosi około 80 zł tygodniowo, to pamiętaj, aby ze wszystkich możliwych sił trzymać się tej kwoty. Nie staraj się jej odrabiać w przyszłym tygodniu, gdyż najprawdopodobniej Ci się to nie uda.

Blokada na koncie

W przypadku, gdy samodyscyplina w Twoim przypadku nie wystarczy, jest inna możliwość zabezpieczenia comiesięcznych oszczędności. Wyliczoną wcześniej kwotę, którą obowiązkowo musisz przeznaczyć na wydatki zablokuj na koncie. Najlepiej z zakładką 100 lub 200 złotych na nieprzewidziane wydatki. W ten sposób, nawet, gdy podczas zakupów będziesz chciał/a przekroczyć określoną wcześniej kwotę nie uda Ci się to.

Jak oszczędzać na emeryturę?

0
Jak oszczędzać na emeryturę?

Ci, którzy liczą na innych, równie dobrze mogą się przeliczyć. Nie inaczej jest w przypadku, gdy oczekuje się na wysoką emeryturę, która pozwoli spokojnie spędzić swoje stare lata. Jeśli chcesz swoją starość spędzić w godnych warunkach lepiej weź sprawy w swoje ręce i to czym prędzej, gdyż może jeszcze uda Ci się oszczędzić wystarczająco dużo.

Oszczędzanie na emeryturę nie jest rzeczą łatwą, zwłaszcza, gdy nasze pensje rzadko pozwalają na odkładanie na przyszłość jakichkolwiek pieniędzy. O ile nie jesteś specjalistą i nie zarabiasz odpowiednio dużych pieniędzy, sprawa może być przegrana. Więc jeśli tylko masz siłę, odrobinę woli walki i chęci, najwyższa pora, aby zmienić swoje życie.

Jeśli oczekujesz, że pracując na marnej pensyjce przez całe życie na etacie, pod koniec swojego życia będziesz mógł odpocząć, to bardzo się rozczarujesz. Warto spojrzeć na dzisiejszych starszych ludzi, którzy zamiast spędzać czas z wnukami, rodziną, odpoczywać na Karaibach – jak robią to ci na zachodzie – podejmują pracę, których nie chcą podejmować się ludzie młodzi. Jeśli wizja pracy do Twoich ostatnich dni nie jest Ci w smak, pora zacząć się mocno organizować.

Co możesz zrobić? Wiele rzeczy. Przede wszystkim zacząć szukać oszczędności we własnym budżecie i gospodarstwie domowym. Przestań tłumaczyć sobie, że „jesteś już na to za stary”, to słaba wymówka. Przelicz dokładnie koszty i wydatki, sprawdź które z nich są zbędne, a które możesz ograniczyć. To naprawdę duży krok, do tego, aby zacząć generować rokrocznie sporej ilości oszczędności.

Damy Ci prosty przykład. Codziennie kupujesz sobie zmęczony po pracy ulubiony batonik. Kosztuje on załóżmy 2 zł. Gdy odmówisz sobie tej chwilowej przyjemności w przeciągu miesiąca będziesz już miał/a w kieszeni dodatkowe 60zł. A w ciągu roku będzie to już ponad 720zł. Mieć, a nie mieć 720 zł, to sporo prawda? Właśnie. Wszyscy przedsiębiorcy, którzy odnieśli sukces zaczynali od małych oszczędności, małych zysków. Nawet groszowych. Idź za ich przykładem, bądź konsekwentny/a, a z pewnością tego nie pożałujesz.

Zaoszczędzone pieniądze powoli zaczynają tworzyć już mały kapitał. Aby nie traciły one na wartości z powodu inflacji, warto zastanowić się nad formą ich inwestycji, która chociażby uchroni ich rosnącymi cenami na rynku.

Jeśli nie jesteś zwolennikiem ryzykownych opcji, możesz zdecydować się na obligacje Skarbu Państwa. Zysk w skali roku jest praktycznie zerowy (około 3 %), jednak w perspektywie wielu lat pozwoli Ci to na zabezpieczenie Twoich pieniędzy. Nie musisz również obawiać się ryzyka, które w przypadku obligacji państwowych jest bardzo małe. Trudno tutaj spodziewać się rozpadu Państwa, a tylko w tej sytuacji musiałbyś/musiałabyś obawiać się o zainwestowane przez siebie pieniądze.

Wystrzegaj się obligacji korporacyjnych. Mają one zdecydowanie wyższe stopy procentowe, które mogą się zachęcić, jednak pamiętaj, że gdy firma upadnie – a to nawet największym zdarza się dość często – Ty zostaniesz z niczym i nie będziesz mógł/mogła odzyskać swoich oszczędności.

Jak mądrze wziąć kredyt hipoteczny?

0
Jak mądrze wziąć kredyt hipoteczny?

Rzekomi „specjaliści” od kredytów zachęcają do brania większych kredytów, które przekraczają nawet wartość nieruchomości. Dzięki nim – przekonują – nadwyżkę kwoty kredytu przeznaczysz na inwestycje, dzięki czemu kredyt w zasadzie będzie spłacał się sam. Inne ich hasła mówią o tym, że korzystne jest przedłużenie okresu kredytowania dzięki czemu raty kredytu będą niższe. Czy i Ty masz wrażenie, że w tej propagandzie nie ma zbyt dużo prawdy? Jeśli nawet uległeś/aś chwilowemu entuzjazmowi my zaraz przekonamy Cię dlaczego podążanie za tymi hasłami nie ma nic wspólnego z Twoją korzyścią.

Nasze, czy bankowe?

Kredyt, który bierzemy na zakup mieszkania wiąże się podpisaniem hipoteki. Oznacza to, że gdy nie spłacamy długu terminowo bank może ubiegać się o jego spłaceniu poprzez „wejście” na naszą hipotekę. Wysokość hipoteki przekracza nawet wartość mieszkania. Zawarte jest w nim ubezpieczeni kredytu, koszty kredytu, a także ewentualne koszty postępowania sądowego.

Hipoteka jest sporym obciążeniem dla kredytobiorcy i nie jest ona zmniejszana automatycznie, gdy spłacimy nawet połowę kredytu. O zmniejszenie zabezpieczenia hipotecznego należy wtedy wystąpić do banku, co może w niektórych sytuacjach uratować nam przysłowiową skórę. Zdarzają się przecież sytuacje w życiu każdego człowieka, kiedy podwinie mu się noga. Bank wykorzysta to bez wahania.

Jaką część naszych dochodów powinna stanowić rata kredytu hipotecznego?

Sytuacja na rynku pracy niejednokrotnie może ulec szybkim i diametralnym zmianom. Aby zabezpieczyć się przed trudnymi do przewidzenia zdarzeniami do kredytu hipotecznego warto podejść bardzo rozsądnie. Niektórzy twierdzą, że rata kredytu hipotecznego może stanowić około 50% naszego dochodu, jednak dla wielu jest to niewystarczające. Jeśli chcemy mieć większą pewność, że z kredytem na pewno sobie poradzimy, nasze wyliczenia – w stosunku do pensji – powinny określać ratę kredytu na jedyne 30%. Dla świętego spokoju zawsze lepiej mieć odpowiednią zakładkę – zwłaszcza jeśli chodzi o takie instrumenty finansowe.

Kolejnym przykładem bezpiecznego podejścia do kredytu jest posiadanie wkładu własnego. I to najlepiej, jak największego. Im mniejsza kwota, która pożyczyć musimy od banku, tym lepiej. Zmniejszają się koszty kredytu, zmniejsza się okres kredytowania, a także jego zabezpieczenie. Same plusy, prawda? Wiele banków akceptuje wkład własny na poziomie 5%. Jednak bezpiecznym rozwiązaniem jest posiadanie co najmniej 20% wkładu własnego do inwestycji.

Okres kredytowania

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy lepiej wydłużyć okres kredytowania i mieć mniejsza ratę, czy też spłacić go szybciej i mieć święty spokój. Dłuższy okres kredytowania to zawsze wyższe koszty kredytu. Sumarycznie okazuje się również, że gdy wybierzemy niższą ratę kredytu i dłuższy okres kredytowania. Kredyt będzie dla nas bardziej kosztowny i rezultacie zapłacimy o wiele więcej. Więc im krótszy okres kredytowania wybierzesz, tym korzystniejsze będzie to dla Twojego portfela.

Gdzie ulokować oszczędności?

0
Gdzie ulokować oszczędności?

Oszczędzanie to temat, który może być piętą Achillesową wielu osób. Trudno bowiem o próby generowania oszczędności tam, gdzie ledwo wystarcza na comiesięczne zobowiązania. W nieco lepszej sytuacji znajdują się osoby, które posiadają dwie pensje, tzn. na budżet domowy składają się dwie osoby. Jednak zaczynają wtedy popadać w pułapkę tworzenia sobie jeszcze większej ilość wydatków – pojawiają się dzieci, większy dom, samochód itp. Jak generować oszczędności? I gdzie je lokować? Sprawdźmy.

Bogaci ludzie potrafią oszczędzać, a przedsiębiorcy, którzy odnieśli sukces widzą okazje nawet w małych, ale systematycznych zyskach. Nie inaczej powinno być w przypadku budżetów domowych, które przecież są rodzajem firmy. Przed przystąpieniem do dalszych kroków, należy wyposażyć się w kartkę i długopis, czy też – bardziej współcześnie – otworzyć sobie excela, i tam zapisać wszystko przychody, wydatki, to co jest potrzebne, to co nie jest. Musimy zdać sobie sprawę na co idą nasze pieniądze i gdzie nam uciekają. Które wydatki są zbędne, a które wręcz przeciwnie. Aby zacząć inwestować potrzebujemy odpowiedniego kapitału, a jak inaczej mamy go uzyskać, jak nie właśnie przez oszczędności? Wykonaj dla swojego dobra to proste zadanie domowe, i z uczciwością w stosunku do samego siebie sprawdź, gdzie mogą być wygenerowane dodatkowe oszczędności.

Odmawiając sobie prostych przyjemności, możemy spokojnie wygenerować dodatkowy roczny dochód w wysokości nawet do 1000 złotych. Co zrobić z tymi pieniędzmi? Możliwości jest całkiem sporo.

Dla osób, które przygodę z inwestycjami i finansami dopiero zaczynają dobrym pomysłem mogą okazać się lokaty lub obligacje Skarbu Państwa. I zdaje się, że my zachęcalibyśmy raczej do skorzystania z tej drugiej opcji, gdyż w przypadku lokaty nie ma mowy o niczym innym (przynajmniej w większości) jak o inwestycji w obligacje państwowe, z potrąceniem odpowiedniej dla banku marży. W przypadku lokat możemy również spotkać się czasem z większym oprocentowaniem, niż w przypadku obligacji, jednak jest to obarczone ryzykiem. Około 90% kapitału inwestowanych jest wtedy na poczet obligacji, a cała reszta w ryzykowne opcje. Może być zysk, a może być spora strata. Wybór należy do Ciebie.

Wykupienie obligacji skarbowych pozwala Ci być pewnym/ą, że Twoje pieniądze mają gwarantowane przez Państwo bezpieczeństwo. Tzn., że póki Państwo nie zbankrutuje z Twoimi pieniędzmi nic się nie stanie, a po skończeniu inwestycji wrócą do Ciebie ze skapitalizowanymi odsetkami.

Taka sytuacja może nie mieć miejsca jednak w przypadku obligacji korporacyjnych. Dlatego zalecamy przy nich szczególną ostrożność. W momencie, gdy inwestujemy w produkt o zwiększonym ryzyku, niezbędna będzie nam odpowiednia wiedza o rynkach, której nie każdy pracujący na pełen etat jest w stanie poświęcić choćby kilku minut w ciągu dnia. Obligacje korporacyjne mają zachęcająco wyższy procent zysku w skali roku, jednak gwarancja, że otrzymamy pieniądze z powrotem, a spółka nie zostanie rozwiązana, czy nie zbankrutuje jest jak gra w ruletkę.

Jak dorobić do pensji?

0
Jak dorobić do pensji?

Jeśli marzy Ci się druga pensja lub przynajmniej dodanie do niej kilku dodatkowych „stówek”, warto rozważyć kilka opcji inwestycji własnych pieniędzy. Może to być przeznaczenie swoich pieniędzy na otwarcie mało obciążającego biznesu, a może inwestycja w produkty finansowe. Przyjrzyjmy się plusom i minusom kilku opcji.

Frellancing

Jeśli Twoja praca pochłania Cię bez końca założenie własnego biznesu może stanowić niemałe wyzwanie. Jednak jest ono zdecydowanie mniejsze w przypadku biznesów internetowych. Po zapoznaniu się z tematem i zdobyciu odpowiedniej wiedzy, możesz próbować swoich sił w jednym z tzw. „wolnych zawodów”. Frellancing jest coraz bardziej popularny zarówno w kraju, jak za granicą, a dla wielu osób staje się szybko o wiele bardziej opłacalnym sposobem na zarabianie pieniędzy, niż tych, którzy pracują w firmach innych ludzi.

Realizowanie zleceń może być czasochłonne, jednak w miarę kontaktu z coraz większą ilością zleceniodawców zwiększają się również Twoje wynagrodzenia. Nie mówiąc już o tym, że dzieje się tak, ze względu na to, że stajesz się lepszym grafikiem, programistą, czy specjalistą od projektowania stron internetowych. W internecie, niektórzy mówią, pieniądze leżą na ziemi, wystarczy tylko pochylić się, aby je podnieść. I jest w tym sporo prawdy, gdyż wystarczy trochę chęci, systematyczności i zaangażowania, a na rezultaty nie będziesz musiał/a długo czekać.

Co ważne, zlecenia jako wolny strzelec, może realizować nie tylko z Polski, ale z całego świata. Znasz obcy język? To świetnie! Dodatkowa wypłata w funtach, czy euro, chyba brzmi całkiem zachęcająco prawda?

Internetowy biznes

Jeśli nie w smak Ci jest realizować kolejne zlecenia, możesz pomyśleć o założeniu własnego sklepu internetowego. W porównaniu do opcji stacjonarnej, nie musisz wynajmować lokalu, zatrudniać pracowników, ani nawet gromadzić towaru we własnym magazynie.

W internecie jest całkiem dużo opcji, dzięki którym możesz zarabiać pieniądze. Jedną z nich jest choćby model biznesowy zwany dropshippingiem. I jest on niezwykle prosty. Zawierasz umowę z wybraną hurtownią, która dysponuje produktami, w ramach Twojego zainteresowania i branży, w której będzie sprzedawać. Stawiasz sklep internetowy – to zdecydowanie najbardziej kosztowna w całym procesie sprawa – zajmujesz się marketingiem i voila! Masz własny sklep internetowy. Klienci składają zamówienia na Twojej stronie Ty przesyłasz informacje o zamówieniu do hurtowni, a klient otrzymuje produkty prosto z hurtowni. Oczywiście w Twoim sklepie internetowym rozprowadzasz produkty po narzuceniu swojej marży. Proste, prawda?

Inwestycje, lokaty, giełdy

Jeśli nie masz czasu na prowadzenie swojego biznesu, możesz zając się inwestowaniem pieniędzy. Jednak nie oczekuj, że zyski – bez ryzyka – będą oszołamiające. Dla osób początkujących polecamy obligacje, dla tych, którzy nieco znają się na finansowych rynkach lub którzy mają czas i chęci się w nie zagłębiać mogą spróbować swoich sił na giełdzie – forex, akcje.