Senat 2011- Rola tożsamości partyjnych

dr Jarosław Flis, 10 stycznia 2012

Jednoczesne wybory do Sejmu i do Senatu dają możliwość oszacowania, w jakim zakresie głosowanie w okręgach jednomandatowych w wyborach do Senatu, jest związane z sympatiami partyjnymi. Gdyby przyjąć, że wyniki wyborów sejmowych są efektem poparcia dla konkretnej partii, a wyniki wyborów do Senatu są pochodną indywidualnego, osobistego poparcia

dla danego kandydata, to wyniki jednych i drugich wyborów nie powinny być ze sobą w żaden sposób związane. Takie rozumowanie byłoby doprowadzeniem do extremum argumentacji, wskazującej na rozróżnianie przez wyborców głosowania „partyjnego” – na listy wyborcze – i głosowania „personalnego” – na indywidualnych kandydatów. Wedle takiej argumentacji, szeroko obecnej w dyskusjach towarzyszących zmianie sposobu wybierania senatorów, „jakość” kandydata nie ma nic wspólnego z tożsamościami ideowymi, lecz składają się na nią takie cechy jak osobowość, dotychczasowe osiągnięcia w aktywności publicznej, zaangażowanie w kontakty z mieszkańcami okręgu czy osobista uczciwość. Trudno jest obronić tezę, że tak rozumiana jakość kandydata ma jakiś związek z tożsamościami partyjnymi dominującymi w danym okręgu. Stąd takie modelowe głosowanie personalne powinno ustawiać wszystkich kandydatów w chwili rozpoczęcia kampanii w identycznej pozycji – to znaczy w pozycji w żaden sposób nie związanej z wynikami sejmowymi, traktowanymi w takiej argumentacji jako całkowicie zdepersonalizowane. Choć taki model wydaje się być odległy od rzeczywistości, to jednak można go potraktować jako punkt wyjścia. Patrząc na problem z takiej perspektywy można oszacować znaczenia dwóch czynników - tożsamości partyjnych i cech osobistych kandydatów. Takie oszacowanie jest celem tego opracowania. W pierwszej kolejności musi ono jednak uwzględniać problem strategii w wystawianiu kandydatów.   

 

I.                   Wystawianie kandydatów

Bezpośredni związek pomiędzy poparciem dla danej partii w wyborach do Sejmu, a poparciem dla kandydatów tej partii w wyborach do Senatu jest bez wątpienia komplikowany przez fakt, że nie wszystkie partie wystawiały we wszystkich okręgach swoich kandydatów do Senatu. Szczególnym przypadkiem w wyborach w 2011 roku jest wypadek Ruchu Palikota, który nie wystawił żadnego kandydata do Senatu, uzasadniając to swoją negatywną opinią o samym fakcie istnienia tej izby. Wydaje się, że wsparciem dla tego argumentu w procesie podejmowania decyzji było to, że w przypadku nowej inicjatywy nie można nawet marzyć o tym, aby zdobyć mandat w wyborach do Senatu. Na pewno zaś wymagałoby to zaangażowania istotnych środków z niewielką szansą na sukces. Jednak w przypadku pozostałych partii sytuacja też wcale nie jest jednoznaczna.

Indywidualny charakter wyborów do Senatu przejawia się w sposobie rejestracji kandydatów. Formalnie każdy z nich jest rejestrowany oddzielnie, choć mogą tu wystąpić dwa wyraźne odniesienia do partyjnych tożsamości. Pierwszym z nich jest rejestracja jako kandydat komitetu wyborczego ogólnopolskiej partii politycznej. Drugim – członkostwo w partii, które również jest odnotowywane w chwili rejestracji i które jest podawane w obwieszczeniach Państwowej Komisji Wyborczej. Dodatkowo, partie mogę udzielać kandydatom poparcia w sposób niesformalizowany z punktu widzenia prawa wyborczego (dalej nazywanego poparciem pośrednim). Może to mieć formę uchwały statutowych ciał danej partii, lecz może być też jedynie publiczną deklaracją przedstawicieli partii. W każdym z wymienionych przypadków może dojść jeszcze problem wyłączności – nie jest wszak powiedziane, że danego kandydata może popierać jedna partia – problem ten jest regulowany tylko w przypadku list koalicyjnych w wyborach sejmowych.

Szczegółowa analiza sytuacji w wyborach 2011 pozwala wyróżnić szereg wariantów formalnych relacji kandydatów do Senatu z ogólnopolskimi, parlamentarnymi partiami politycznymi:

1)      Kandydatem partyjnego komitetu jest członek danej partii.

2)      Kandydatem partyjnego komitetu jest osoba spoza partii.

3)      Kandydatem partyjnego komitetu jest członek innej partii.

4)      Członek partii jest kandydatem innego komitetu, natomiast dana partia nie wystawia w tym okręgu swojego kandydata.

5)      Członek partii jest kandydatem innego komitetu startując przeciwko jej oficjalnemu kandydatowi.

6)      Dwóch członków partii jest kandydatami różnych komitetów w tym samym okręgu, natomiast partia nie wystawia w nim oficjalnego kandydata.

Liczebność poszczególnych przypadków dla czterech parlamentarnych partii przedstawia wykres 1. Przypadki 5 i 6 nie są szczególnie liczne, dlatego też włączono je do jednej kategorii z przypadkiem 4. „Inne komitety” to wszystkie przypadki startu członków danej partii spoza jej komitetu wyborczego.

Generalne wzory są podobne, jednak różne są proporcje głównych kategorii. Największy udział kandydatów-członków partii miała Platforma Obywatelska. Najmniejszy – Sojusz Lewicy Demokratycznej. Minimalnie większy udział takich kandydatów miało Prawo i Sprawiedliwość. Sytuacja PSL jest najbardziej jednoznaczna – żaden członek tej partii nie startował z innego komitetu, z jej komitetów nie startował nikt, kto byłby członkiem innej partii.

Całość analizy do pobrania w załączniku

Pobierz w formacie PDF

Copyright © 2010 Nowa Politologia. Realizacja: Kuchnia Multimedialna - wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji serwisu „Nowa Politologia”.